W samo "okienko"

04.08.2018

W samo O zakończonym sezonie 2017/18 oraz nowych inicjatywach Kieleckiego Klubu Piłkarskiego "Korona" w nadchodzącym sezonie rozmawiamy ze sternikiem KKP Korona, Panem Robertem Stachurą oraz koordynatorem ds. szkolenia Panem Marcinem Gawronem.

Panowie, tak na początek jesteśmy po Mistrzostwach Świata. Jak wrażenia, która drużyna was ujęła w finale? chorwacka waleczność, czy francuski fantazja i młodość?

Robert Stachura – Przede wszystkim to kibicowałem Naszej reprezentacji. Osobiście bardzo podobała mi się gra Belgii, która już w eliminacjach pokazała, że trzeba się będzie z nią liczyć na tych mistrzostwach. Na pewno zasłużyli na miano trzeciej drużyny na Świecie. Finał zdominowała Francja, ale gra Chorwatów w całej imprezie pod wodzą Modricia to „Mistrzostwo Świata”.

Marcin Gawron – Osobiście kibicowałem Chorwatom. Pokazali w fazie grupowej dojrzały futbol, grali bardzo widowiskową piłkę i zasłużenie zajęli pierwsze miejsce w „grupie śmierci”. Po za tym to jedna z nielicznych reprezentacji, w której grają zawodnicy urodzeni w swoim kraju i nie potrzebuje „sztucznych transferów” jak chociażby Szwajcarzy.

Skoro zaczęliśmy od najważniejszego trofeum piłkarskiego na  Świecie, to przejdźmy teraz płynnie na nasze „podwórko”. Panowie, rozmawiamy w sali konferencyjnej klubu. Gablota trofeów za poprzedni sezon wygląda imponująco, gdzie nie spojrzę tam puchar Mistrzów ŚZPN. W minionym sezonie dominacja młodzieży Korony w województwie świętokrzyskim nie podlega większej dyskusji.

Marcin Gawron – Większość naszych drużyn wygrała ligową rywalizację na szczeblu wojewódzkim, ale ambicje klubu są nieco większe. Jest to równorzędna rywalizacja z najlepszymi krajowymi drużynami w poszczególnych kategoriach wiekowych. Wyniki są ważne, ale nie najważniejsze. Liczy się liczba wychowanków w kadrze pierwszej drużyny, a z tym bywa różnie i jest niekoniecznie uzależnione od pracy z młodzieżą w naszym klubie.

Na arenie ogólnopolskiej już chyba tak nie jest, tu prym wiodą takie ośrodki jak Wrocław, Lubin, Szczecin czy Poznań. Mówię o tym patrząc przez pryzmat w rywalizacji drużyn Korony w turniejach o „Puchar Prezesa Bońka” , na którym zameldowały się najlepsze ośrodki piłkarskie w kraju.

Marcin Gawron – W turniejach o „Puchar Prezesa Bońka”, czyli w mistrzostwach Polski w kategoriach U-11 i U-12, które odbyły się w tym roku, obie nasze drużyny dotarły do ćwierćfinałów, gdzie w obu przypadkach musiały uznać wyższość „Zagłębia” Lubin. Myślę, że miejsca 5-8 które zajęliśmy wstydu nam nie przynoszą. Warto jednak zwrócić uwage na fakt, że w naszych drużynach grają tylko chłopcy z Kielc i okolic, natomiast duże ośrodki pozyskują do swoich drużyn najzdolniejszych 12 latków z całej Polski. Chłopcy zebrali wiele doświadczeń grając z najlepszymi . Tak jak powiedziałeś, są kluby w Polsce takie jak Zagłębie, Lech, Pogoń, Legia czy Jagiellonia, które posiadają dużo lepsze bazy treningowe, a w sport młodzieżowy inwestują spore pieniądze.

CREATOR: gd-jpeg v1.0 (using IJG JPEG v62), quality = 100

Reprezentacja rocznika 2007 w towarzystwie Prezesa Zbigniewa Bońka podczas zmagań halowych Mistrzostw PZPN.

Czyli droga do rozwoju jest jedna. Gra z najlepszymi.

Marcin Gawron – Oczywiście, rywalizacja na najwyższym poziomie podnosi poziom sportowy zawodników, dlatego też staramy się brać udział w miarę możliwości finansowych w międzynarodowych i ogólnopolskich turniejach, w których występują najlepsze drużyny.  Organizujemy też, szczególnie „starszym” drużynom możliwość rozgrywania meczów kontrolnych z drużynami z poza naszego województwa.

Odwiedził Pan w ostatnim czasie najlepsze Akademie piłkarskie w Europie, akademię Benfiki Lizbona oraz uważaną za jedną z najlepszych w Europie, akademię Dynama Zagrzeb.  Jaka naprawdę jest ta młodzieżowa piłka? Czy piłka nożna wśród najmłodszych to nadal zabawa, czy ostra rywalizacja i coraz to trudniejsze wymagania, które są  stawiane przed młodymi zawodnikami?

Marcin Gawron – Tak, już czterokrotnie byłem na stażu w Benfice Lizbona i jeśli będzie taka okazja to chciałbym pojechać tam jeszcze raz. Akademia Benfiki Lizbona w ostatnich latach została uznana przez FIFA za najlepszą Akademię na świecie. Pobyt w klubie to niesamowite przeżycie i doświadczenie trenerskie. W samej Akademii znajdującej się pod Lizboną, gdzie trenują grupy od U-14 do seniorów znajduje się 12 boisk, w tym 4 ze sztuczną nawierzchnią, hotel, stołówka, cztery siłownie a obecnie trwa remont i dobudowanych zostanie kilka boisk oraz kryty basen.

W Akademii trenują tylko „wiodące” drużyny z każdej kategorii wiekowej. Trenują tam chłopcy z szczegółowo wyselekcjonowani poprzez sieć klubowego skautingu. Z tego co usłyszałem podczas wykładów, w Benfice zatrudnionych jest ponad 120 skautów na terenie całego kraju oraz w krajach afrykańskich. Najlepsi chłopcy chcąc nie chcąc „muszą” trafić do Lizbony.

Jeśli chodzi o sprawy merytoryczne, to treningi znacznie różnią się od tych „polskich”. My więcej czasu poświęcamy na zabawy, w Benfice jest więcej elementów typowo piłkarskich, nawet w tych najmłodszych grupach.

Wiadomo, że Kielce to nie Lizbona i możliwości są jakie są. Po tych wizytach, jakie się Panu nasuwają wnioski, co warto wykorzystać z obserwacji? 

Marcin Gawron – Baza treningowa jest podstawą w procesie szkoleniowym, jej brak nie uprawiedliwia nas od sytematycznej pracy. Oczywiście podpatrujemyy najlepszych i pewne rzeczy możemy realizaowć także w naszych warunkach. Zawodnicy szkoleni  w Benfice są bardzo pewnie i odwarzni w pojedynkach indywidualnych. Napewno gra 1x1 jest fundamentem i na to będziemy kłaśc duży nacisk, szczególnie w naszych najmłodszych kategoriach wiekowych.

No właśnie Panie Prezesie, trener koordynator zwraca uwagę na brak bazy treningowej z prawdziwego zdarzenia, zatem co musi się wydarzyć, aby  koroniarska młodzież miała takie warunki do rozwoju nie jak w Lizbonie, ale choćby ich rówieśnicy w Lubinie, czy niebawem w Krakowie?

Robert Stachura  – Nie możemy się porównywać do Lubina. Tam pieniądze na ośrodek szkoleniowy wyłożył bardzo możny sponsor KGHM. Fakt ten należy docenić, a całej inicjatywie przyklasnąć. W Polsce piłka nożna staje się ponownie sportem masowym, a kluby ekstraklasy mające swoje akademie działają jak magnes, przyciągając dzieciaków do klubu. Wiąże się to oczywiście z potrzebą dużej ilości boisk treningowych, najlepiej skupionych w jednej lokalizacji. Problem poza wyjątkiem Lubina oraz Niecieczy dotyczy większości klubów Ekstraklasy lub 1Ligi. Oczywiście taki stan musi ulec zmianie. Z tego co wiem to Ministerstwo Sportu wraz z Ekstraklasą S.A. zajmują się tym problemem. Niebawem powinniśmy poznać szczegóły.


Wiktor Długosz w meczu kontrolnym podczas zgrupowania I drużyny Korony Kielce.

Pragnę jednak stanowczo podkreślić, że trudne warunki nie mogą być żadnym usprawiedliwieniem. Wręcz przeciwnie powinniśmy i zapewniam, że  staramy się każdego dnia pracować najlepiej jak się da, w warunkach jakie mamy. Mimo trudności, uważam że wyróżnia nas  bardzo dobry plan szkolenia oraz dobrze wykfalifikowany, doświadczony zespól trenerów, który czuwa nad rozwojem naszej młodzieży. Wielu naszych wychowanków, którzy piłki nożnej uczyli się od podstaw w Koronie w swoim piłkarskim CV ma występy nawet w klubach angielskich. Mówię  Pawle Sokole, który miał fantastyczną przygodę z Manchesterem City czy  Mikołaju Kwietniewski, który jako niespełna 18 latek grał w kadrze U 23 londyńskiego Fulham. Piotrek Malarczyk, Krzysiek Kiercz, Kuba Żubrowski, Marcin Cebula, Karol Angielski, Kuba Kotarzewski czy Michał Wrześniewski wszyscy z nich wyszli z pod naszych skrzydeł i mają za sobą występy w Ekstraklasie lub 1 Lidze. W tym sezonie do rozgrywek Ekstraklasy zgłoszeni zostali Wiktor Długosz, Artur Piróg oraz Piotrek Pierzchała. Jest też spora grupa młodzieży powoływana do młodzieżowych Reprezentacji PZPN. Na pewno wykonana praca szkoleniowa nie przysparza nam kompleksów, a wręcz przeciwnie możemy być z dumni z tego jak pracujemy, mimo trudnych warunków.

No dobrze, Panie Prezesie jeszcze wróćmy do bazy. Obaj wiemy, że hala sportowa jest znakomitym miejscem do nauki podstawowych elementów techniki, szczególnie u najmłodszych, ale bez mała pół roku w cyklu szkoleniowym na hali to nie za wiele? Piłka nożna na hali, a piłka nożna na boisku to dwie różne dyscypliny.

Robert Stachura - Zgadzam się z Panem. Podobnie jak piłka nożna dziecięca, a piłka nożna dorosłych, moim zdaniem to też dwie różne „dyscypliny”. Ale wracając do pytania. Jak wspomniałem wcześniej staramy się pracować najlepiej jak się da, także w obszarach organizacyjnych. Od nowego sezonu nawiązaliśmy współpracę z kompleksem boisk przy ul. Wschodniej, a już jesienią powinien zostać oddany do użytku Orlik pod dachem. Zakładamy, że nowe lokalizacje ze sztuczną, trawiastą nawierzchnią wpłyną znacząco na rozwój naszych podopiecznych. Nawiązując jeszcze do hali to zapewniam, że hala to znakomite miejsce nie tylko do nauki techniki, ale również do rozwijania wszechstronnej sprawności. Na pewno nadal mimo nowych lokalizacji, będziemy korzystać z hali.


W nowym sezonie zajęcia szkoleniowe KKP Korona odbywać się bedą również w obiektach ze sztuczną nawierzchnią.

W ostatnim czasie zauważalny jest tzw.„bum” na piłkę nożną zwłaszcza u chłopców do 12 roku życia. Czy jako klub jesteście przygotowani na to, aby objąć szkoleniem jak największą liczbę dzieci. Pytam bo jak wiemy „ilość idzie w jakość” i szkoda przegapić jakieś „piłkarskie sreberko”.

Robert Stachura: - Jako klub piłkarski nieustannie się rozwijamy i co sezon robimy krok do przodu. Pragnę zauważyć, że jeszcze nigdy Kielecki Klup Piłkarski „Korona” nie zrzeszał tylu zawodników. Dziś w klubie objętych szkoleniem jest  bez mała 700 chłopców, którzy trenują w rekordowej ilości 30 grup szkoleniowych nad których rozwojem czuwa kadra ponad 30 trenerów i trenerek. Jesteśmy w fazie wprowadzania nowego projektu „Koroniarska Kadra Czeka”, który jest kontynuacja projektu, Żółto -czerwonego przedszkola, który cieszy się bardzo dużym powodzeniem. Do tego imprezy towarzyszące jak Karnawał przedszkolaków oraz Koroniarska Majówka, którą współorganizujemy z „Fundacją Ekstraklasy”, która jest bardzo wysoko oceniana przez włodarzy Ekstraklasy.

Wszystkie działania, które podejmujemy maja na celu właśnie do zachęcenia jak największej ilość dzieci do wszelako pojętej aktywności ruchowej. Myślę, że w tym sezonie przekroczymy liczbę 800 zawodników. Będę bardzo zadowolony jeżeli w przyszłości będzie po boiskach w Kielcach biegać ponad 1000 wysportowanych, zdrowych dzieci.

Proszę nam zatem opowiedzieć na czym polega projekt „Koroniarska Kadra czeka”?

Robert Stachura : - Jak wspomniałem nasz nowy projekt jest kontynuacją szkolenia dla dzieci, które ukończyły „żółto-czerwone przedszkole”, w sezonie obecnym oraz sezonach poprzednich. Projektem objęte są dzieci kategorii Skrzaty, Żaki oraz Orliki. W każdej z wymienionych kategorii, wszyscy zawodnicy na podstawie wyników uzyskanych w próbach sprawności będą zdobywać koroniarskie odznaki: złotą, srebrną oraz brązową. Zawodnicy, którzy zdobędą odznakę złotą zostaną przypisani do „kadry złotej”, kolejno zawodnik, który na podstawie uzyskanych punktów zdobędzie odznakę srebrną zostanie przypisany do „kadry srebrnej”, podobnie uzyskane punkty w „kadrze brązowej”.

Cały projekt ma na celu: po pierwsze uniknięcia tzw. „negatywnej selekcji”, uważamy, że w naszym klubie jest miejsce dla wszystkich dzieci, które lubią grać w piłkę nożna, należy im jedynie stworzyć odpowiednie środowisko. 

Po drugie zdajemy sobie sprawą, że trening w klubie to za mało i dzieci powinny, jak bywało kiedyś  grać jak najwięcej na podwórkach. Każdy z chłopców będzie dwa razy w roku miał okazję do wykonania prób na podstawie, których zostanie przypisany do „Koroniarskiej Kadry” na kolejne pół roku. Bardzo istotną sprawą będzie ocena otrzymana za grę. W ten sposób chcemy zaszczepić, a może przede wszystkim przygotować naszych podopiecznych do rywalizacji już od najmłodszych lat.

No i po trzecie projekt zakłada także rywalizacje wśród trenerów. Wiadomo, że prowadzenie „złotej kadry” jest dla trenera wyróżnieniem i pewnego rodzaju nobilitacją. Co prawda trenerzy nie będą wykonywać prób sprawności, ale podobnie jak zawodnicy będą rozliczani przez trenera koordynatora  nie wyników co jest oczywiste, ale z działań organizacyjno-merytorycznych.

Do wprowadzenia projektu przygotowywaliśmy się już od wiosny, pierwsze próby sprawności chłopcy wykonali już w pod koniec ubiegłego sezonu. Znikają grupy „kolorowe”, od sierpnia chłopcy zostaną przypisani do odpowiednich kadr. Na zakończenie sezonu jesiennego przed zawodnikami pierwsza „Koroniarska Kadra Czeka”, która będzie połączona z fajnym eventem, ale jeszcze za wcześnie by mówić o szczegółach.

Poruszyliśmy już kwestię szkolenia, bazy, zawodników no to wypada zapytać o wykonawców całego planu, czyli trenerów. Patrząc na sztaby trenerskie z ubiegłego sezonu zauważam mieszankę doświadczenia z młodością z „naciskiem na doświadczenie”. Czy nie uważacie, żeby wpuścić trochę świeżej „krwi” w trenerskie kadry Korony?

Marcin Gawron – Staramy się zatrudniać najlepszych trenerów z regionu. W tej chwili mamy zatrudnionych ponad 30 trenerów. Oprócz trenerów z Kielc pracują u nas trenerzy ze Skarżyska, Końskich czy innych podkieleckich miejscowości, dla których praca w Koronie jest wyróżnieniem. Jest to mieszanka doświadczenia i młodości. Praktycznie co sezon zatrudniamy nowych „młodych” trenerów i większość z nich spełnia nasze oczekiwania. Ci którzy ich nie spełniają muszą szukać nowych pracodawców, takie jest życie trenerskie, a my jako największy i najlepszy klub w województwie promujemy najlepszych trenerów.


Wysoko wykwalifikowana kadra trenerów KKP Korona Kielce to w większości trenerzy posidający jedną z najwyższych licencji "UEFA A".

Od tego sezonu odpowiada Pan również za drużyny Juniorów starszych i Juniorów młodszych, które występują w rozgrywkach Centralnej Ligi Juniorów PZP. Zdaję się, ze klub Korona Kielce ma wszystko, aby zachęcić dzieci do uprawiania piłki. Struktura szkolenie od Skrzata do Juniora na najwyższym sportowym poziomie. Kiedy zatem Koroniarz w zagra u trenera Brzeczka?

Marcin Gawron – To pytanie do trenera Brzęczka…. Trenerzy mają profesjonalnie szkolić młodzież i za to są rozliczani, ale powołania wysyła selekcjoner i trenerzy nie mają na to wpływu.

Jaki będzie ten sezon w wykonaniu drużyn młodej Korony. Jakieś konkretne cele sportowe, organizacyjne?

Robert Stachura Na pewno chcemy rozwijać się organizacyjnie, a do tego potrzebne są środki finansowe. Piłka nożna i pieniądze są coraz bardziej ze sobą powiązane. Mam nadzieję, że codzienne działania oraz trud jaki wkładamy w wychowanie dzieci i młodzieży zostanie doceniony przez firmy jak i osoby prywatne, które wspomogą nasz rozwój.

Marcin Gawron – Jak co roku chcemy aby nasi zawodnicy robili postępy, dlatego też zwiększyliśmy ilość treningów indywidualnych dla wyróżniających się zawodników, zatrudniliśmy fachowca od przygotowania motorycznego, będziemy kładli większy nacisk na analizę treningów i meczów. Zawodnicy muszą mieć świadomość co robią dobrze, a co jest do poprawy.

Wszystkie te aspekty mam nadzieję spowodują, że nasi zawodnicy zostaną zauważeni na arenie krajowej. To jest nasz cel sportowy, a co do celów organizacyjnych to nic się nie zmienia – marzymy o bazie treningowej z prawdziwego zdarzenia.

Zatem życzę wytrwałości w dążeniu do wyznaczonych celów. Powodzenia (J>M)

Partnerzy